tęsknię za słoneczkiem, choć wtedy chyba mocno wiało, a mi kapało z nosa niemiłosiernie, i pewnie mówić nie mogłam. no i tęsknię za Autem. swoją drogą wyszła tu bardzo uroczo.
egzaminy, koła, zaliczenia, a ja się skupić nie potrafię.
mam ochotę zrobić coś kreatywnego. od dłuższego czasu czekają na mnie zakrętki po eisenbergach, z których miałam zrobić eleganckie świeczniki... pewnie jeszcze poczekają. może pomalować kogoś? właśnie. nie mówiłam. od ponad roku bawię się jako malarz/tapeciarz. polecam się. robert makłowicz.